Kompas Jutra to nie kolejna zmiana podstawy programowej

Kompas Jutra to nie kolejna zmiana podstawy programowej. Co naprawdę zmienia się w polskiej szkole?

Kiedy w edukacji pojawia się słowo „reforma”, pierwsze pytania są zwykle bardzo konkretne. Co zmieni się w podstawie programowej? Które klasy zostaną objęte zmianą? Jakie przedmioty się pojawią? Ile będzie godzin? Co trzeba będzie zrobić od września?

To zrozumiałe. Szkoła działa w rzeczywistości przepisów, arkuszy organizacyjnych, podstaw programowych i terminów. Dyrektorzy oraz nauczyciele muszą wiedzieć, jakie zmiany są obowiązkowe i kiedy wejdą w życie.

Problem zaczyna się wtedy, gdy właśnie na tych pytaniach kończy się rozmowa o reformie.

W przypadku Reformy26. Kompas Jutra byłoby to szczególnie ryzykowne. Z oficjalnych dokumentów i materiałów przygotowywanych przez MEN oraz IBE PIB wyłania się bowiem zmiana znacznie szersza niż wymiana jednego zestawu treści na drugi.

MEN przedstawia Profil Absolwenta jako element znajdujący się w centrum reformy. Ma on porządkować cele kształcenia poprzez określenie wiedzy, kompetencji i postaw, które powinien rozwijać uczeń. IBE PIB pisze z kolei, że Profil określa obszary rozwoju oraz kierunek wspierania dzieci i młodzieży na kolejnych etapach edukacji, a jego realizacja obejmuje zarówno dydaktykę, jak i działalność wychowawczą i opiekuńczą szkoły.

To ważne przesunięcie.

Podstawa programowa tradycyjnie kieruje uwagę przede wszystkim ku temu, czego uczymy. Profil Absolwenta każe równocześnie zapytać, do czego cała edukacja ma prowadzić.

Zanim zapytamy „czego uczyć?”, pojawia się pytanie „po co?”

W materiałach IBE Profil Absolwenta został nazwany „punktem wyjścia” i „drogowskazem wskazującym kierunek całościowej i spójnej zmiany systemu edukacji w Polsce”. To sformułowanie nie jest metaforą stworzoną na potrzeby komunikacji reformy przez media. Pochodzi bezpośrednio z materiałów Instytutu Badań Edukacyjnych.

I warto potraktować je poważnie.

Drogowskaz nie mówi jeszcze, jak dokładnie będzie wyglądał każdy kilometr drogi. Pokazuje jednak kierunek.

Jeśli więc próbujemy zrozumieć Reformę26. Kompas Jutra wyłącznie poprzez analizę nowych zapisów przedmiotowych, możemy przeoczyć pytanie znacznie ważniejsze: jakiego doświadczenia edukacyjnego potrzebuje uczeń, aby stopniowo stawać się osobą opisaną w Profilu Absolwenta?

W Profilu pojawiają się wartości, kompetencje fundamentalne i przekrojowe, sprawczość oraz wiedza w obszarach kształcenia. Już sama konstrukcja tego dokumentu pokazuje, że rezultat edukacji nie jest rozumiany wyłącznie jako suma wiadomości zdobytych na kolejnych przedmiotach.

Wiedza pozostaje niezbędna. Jednocześnie zaczyna być częścią większej całości: ma pomagać uczniowi rozumieć rzeczywistość, podejmować decyzje, działać, uczyć się dalej i funkcjonować w relacjach z innymi ludźmi.

To oznacza, że rozmowa o reformie prędzej czy później musi zejść z poziomu dokumentów do poziomu codziennej lekcji.

Reforma wydarzy się albo nie wydarzy właśnie tam

Możemy sobie wyobrazić szkołę, która bardzo sprawnie przygotowała się organizacyjnie do nowych wymagań. Nauczyciele znają podstawę programową. Dokumentacja została zaktualizowana. Rada pedagogiczna uczestniczyła w szkoleniach. Wszystko zostało wdrożone zgodnie z harmonogramem.

A później zaczyna się lekcja.

  • Nauczyciel mówi
  • Uczniowie słuchają
  • Zapisują
  • Zapamiętują
  • Odpowiadają na pytania, na które nauczyciel zna wcześniej właściwą odpowiedź
  • Następnie przychodzi sprawdzian i rozpoczyna się kolejny dział.

Jeżeli taki model pozostanie dominującym doświadczeniem ucznia, zmiana podstawy programowej może być bardzo widoczna na poziomie systemu i niemal niewidoczna z perspektywy dziecka siedzącego w ławce.

Dlatego jednym z najważniejszych pytań związanych z Reformą26 powinno być pytanie o jakość procesu uczenia się.

Nie chodzi przy tym o odrzucenie wiedzy, nauczycielskiego wyjaśnienia czy dobrze prowadzonej lekcji. Chodzi o dostrzeżenie, że cele opisane w Profilu Absolwenta wymagają od ucznia czegoś więcej niż odbierania i odtwarzania informacji.

Jeżeli absolwent ma stopniowo rozwijać samodzielność, kompetencje, zdolność uczenia się i poczucie wpływu, musi w czasie edukacji doświadczać sytuacji, w których może z wiedzą coś zrobić: zastosować ją, zestawić z inną informacją, postawić pytanie, uzasadnić stanowisko, sprawdzić pomysł, zauważyć błąd, wrócić do wcześniejszego rozumowania albo wspólnie z innymi poszukać rozwiązania.

W materiałach przygotowywanych jeszcze na etapie prac nad Profilem wskazywano wprost na potrzebę myślenia o metodach nauczania, rozwijaniu kompetencji uniwersalnych w oparciu o wiedzę, informacji zwrotnej, powiązaniach między przedmiotami, dobrostanie, motywacji oraz relacjach.

To są już pytania o sposób funkcjonowania szkoły, a nie wyłącznie o zawartość dokumentów.

Nowa podstawa może rozpocząć zmianę. Sama jej nie wykona

Od września 2026 roku nowe podstawy programowe mają objąć przedszkola oraz klasy I i IV szkoły podstawowej, a reforma będzie następnie rozszerzana na kolejne roczniki.

Można więc wskazać konkretny dzień rozpoczęcia wdrażania reformy.

Znacznie trudniej wskazać dzień, w którym szkoła „wdroży” nowy sposób uczenia się.

Kultury pracy nie zmienia się jednym rozporządzeniem. Nie zmienia się jej również jednym szkoleniem.

Powstaje stopniowo w tysiącach drobnych sytuacji:

  • w rodzaju pytań zadawanych uczniom,
  • w czasie pozostawionym na zastanowienie,
  • w sposobie reagowania na błędną odpowiedź,
  • w tym, kto podczas lekcji wykonuje największą pracę poznawczą,
  • w jakości informacji zwrotnej,
  • w przestrzeni na rozmowę
  • oraz w tym, czy uczeń ma możliwość wykorzystania zdobywanej wiedzy do czegoś więcej niż uzyskania oceny.

I właśnie dlatego początek Reformy26 warto potraktować jako moment do znacznie poważniejszej rozmowy w radach pedagogicznych.

Nie tylko: co będziemy realizować od września?

Ale również: jak powinno wyglądać uczenie się w naszej szkole, jeśli naprawdę chcemy osiągnąć cele opisane w Profilu Absolwenta?

To pierwsze z pytań jest organizacyjne. Drugie dotyczy kultury szkoły.

Dokument może wyznaczyć kierunek. Szkoła musi nadać mu codzienny kształt

W Instytucie Krytycznego Myślenia od lat interesuje nas właśnie ta przestrzeń pomiędzy celem edukacji a tym, co rzeczywiście dzieje się w klasie.

Dlatego patrząc na Reformę26. Kompas Jutra, nie chcemy być kolejnym miejscem streszczającym szkołom przepisy. Oficjalne informacje są dostępne i powinny pozostać podstawowym źródłem wiedzy o rozwiązaniach systemowych.

Znacznie bardziej interesuje nas inne pytanie: co te cele oznaczają dla codziennego doświadczenia uczenia się?

W kolejnych tekstach tej serii będziemy osobno przyglądać się krytycznemu myśleniu, sprawczości ucznia, zmianom w codziennej lekcji oraz roli dyrektora w budowaniu środowiska, w którym nowe cele edukacji mają szansę stać się rzeczywistą praktyką.

Bo reforma może zostać zapisana centralnie, ale ostatecznie każdy uczeń spotka się z nią w bardzo konkretnym miejscu: w swojej klasie, ze swoim nauczycielem, podczas kolejnej lekcji.

I być może właśnie tam warto skierować dziś uwagę.

Co musiałoby się zmienić w codziennym doświadczeniu ucznia w naszej szkole, abyśmy za kilka lat mogli powiedzieć: tak, u nas rzeczywiście wydarzyła się reforma?

Udostępnij w social mediach