Odpowiedzialność

Czy uczniowie naprawdę przejmują odpowiedzialność za swoje uczenie się, czy tylko samodzielnie wykonują nasze polecenia? 😉

To pytanie bardzo często wraca podczas moich szkoleń z nauczycielami. Szczególnie wtedy, gdy rozmawiamy o sprawczości, samodzielności i pracy metodą projektu.

Bo przecież uczniowie mogą pracować w grupach, podejmować aktywności, przygotowywać prezentacje, realizować projekty, a nawet samodzielnie wybierać temat pracy. Tylko czy to oznacza, że rzeczywiście mają wpływ na własne uczenie się?

Niekoniecznie.

Możemy oddać uczniom wykonanie zadania, pozostawiając sobie wszystkie ważne decyzje dotyczące procesu.

To nauczyciel określa problem, wybiera sposób pracy, ustala kolejne kroki, podpowiada rozwiązania, kontroluje tempo i decyduje, kiedy zadanie zostało wykonane prawidłowo. Uczniowie mają być aktywni, ale ich samodzielność mieści się w bardzo wąskich granicach.

A przecież sprawczość rozwija się wtedy, gdy człowiek doświadcza, że jego decyzje mają znaczenie, że potrafi wpływać na przebieg wydarzeń, podejmować działania i mierzyć się z ich konsekwencjami.

Dlatego w metodyce Kultury Myślenia tak ważne jest dla nas świadome projektowanie środowiska, w którym uczniowie stopniowo przejmują coraz większą odpowiedzialność za własne uczenie się.

Nie chodzi o pozostawienie ich samych sobie ani o rezygnację z roli nauczyciela. Wręcz przeciwnie! Potrzebujemy bardzo uważnego nauczyciela, który potrafi zaprojektować odpowiednie warunki, zadbać o cele poznawcze, dobrać narzędzia myślowe i stworzyć przestrzeń do podejmowania samodzielnych decyzji.

To wolność w dobrze zaprojektowanych ramach.

W takich warunkach uczniowie mogą współdecydować o sposobie rozwiązania problemu, wybierać strategie działania, formułować pytania, poszukiwać informacji, sprawdzać własne hipotezy, oceniać skuteczność przyjętych rozwiązań i wprowadzać zmiany.

Mogą również popełniać błędy.

I to jest dla nas, dorosłych, często jedno z największych wyzwań. 😉

Bo kiedy widzimy, że grupa wybiera mało skuteczną strategię, traci czas albo zmierza w kierunku, którego sami byśmy nie wybrali, bardzo szybko pojawia się pokusa, żeby wkroczyć, poprawić, podpowiedzieć i uratować sytuację.

Tymczasem nie każda trudność wymaga natychmiastowej interwencji nauczyciela.

Czasami znacznie więcej wartości edukacyjnej przyniesie uczniom doświadczenie konsekwencji własnej decyzji, wspólne przeanalizowanie błędu i poszukanie innego rozwiązania.

Oczywiście w bezpiecznych warunkach i z odpowiednim wsparciem. Nie chodzi o celowe doprowadzanie uczniów do porażki, ale o to, żeby nie odbierać im wszystkich okazji do uczenia się na własnych doświadczeniach.

Właśnie dlatego tak duży potencjał w rozwijaniu sprawczości widzę w dobrze zaprojektowanej pracy metodą projektu.

Projekt może stać się przestrzenią, w której uczniowie nie tylko wykonują zadania, ale naprawdę współtworzą proces uczenia się. Rozpoznają problem, określają, czego potrzebują się dowiedzieć, planują działania, dzielą się odpowiedzialnością, podejmują decyzje i wspólnie oceniają efekty swojej pracy.

Ale może też wyglądać zupełnie inaczej. Nauczyciel przygotowuje szczegółową instrukcję, rozpisuje etapy, przydziela role, określa produkt końcowy i kontroluje każdy krok. Uczniowie realizują projekt, ale niewiele w nim przestrzeni na ich własną inicjatywę.

Ta sama metoda pracy może więc tworzyć zupełnie inne doświadczenia edukacyjne.

Ogromne znaczenie ma tutaj Kultura Myślenia, ponieważ pozwala nam świadomie budować warunki do samodzielnego rozumowania, podejmowania decyzji i refleksji.

Rutyny i narzędzia myślowe pomagają uczniom uporządkować własne myślenie, dostrzegać różne możliwości, analizować konsekwencje i uzasadniać wybory. Dzięki nim samodzielność nie musi oznaczać działania po omacku. Uczniowie otrzymują wsparcie poznawcze, które pozwala im coraz lepiej kierować własnym procesem uczenia się.

Równie ważny jest język nauczyciela. Zamiast od razu podawać rozwiązanie, możemy zapytać:

„Jakie możliwości bierzecie pod uwagę?”

„Na jakiej podstawie chcecie podjąć tę decyzję?”

„Co zrobicie, jeśli wasz pomysł nie zadziała?”

„Czego dowiedzieliście się dzięki tej próbie?”

„Co zmienilibyście, gdybyście zaczynali jeszcze raz?”

Takie pytania stopniowo przenoszą odpowiedzialność za myślenie i działanie z nauczyciela na uczniów.

Warto przy tym pamiętać, że sprawczość i odpowiedzialność wzajemnie się wzmacniają. Trudno oczekiwać odpowiedzialności za decyzje, których nie pozwalamy uczniom podejmować. Podobnie trudno rozwijać sprawczość, jeśli uczniowie nie mają okazji zobaczyć konsekwencji swoich wyborów i zastanowić się nad ich znaczeniem.

Bardzo lubię obserwować ten proces również podczas szkoleń nauczycieli w projekcie Szkoła Ucząca Myślenia Instytut Krytycznego Myślenia.

Kiedy zamiast szczegółowo prowadzić grupę przez każde zadanie, tworzymy przestrzeń do samodzielnego poszukiwania rozwiązań, dzieją się naprawdę ciekawe rzeczy. Pojawia się więcej dyskusji, różnych pomysłów, negocjowania znaczeń, ale też odpowiedzialności za wspólny efekt.

Dorośli doświadczają wówczas tego, co później chcemy zaproponować uczniom. I bardzo często odkrywają, jak wiele zależy od gotowości nauczyciela do oddania części kontroli.

Bo rozwijanie sprawczości wymaga nie tylko zmiany sposobu pracy ucznia, ale również zmiany sposobu myślenia nauczyciela o własnej roli.

Nie musimy być osobą, która zna i kontroluje każdy kolejny krok. Możemy być projektantami środowiska uczenia się, w którym uczniowie mają odpowiednie wsparcie, ale również realną przestrzeń do samodzielnego działania.

I może właśnie od tego warto zacząć planowanie kolejnej lekcji czy projektu.

Zamiast zastanawiać się wyłącznie, jakie zadania przygotować uczniom, zapytajmy siebie:

„Które decyzje w tym procesie naprawdę muszę podjąć ja, a które mogę z pełnym zaufaniem oddać uczniom?”

Odpowiedź może wiele zmienić. Zarówno w sposobie organizowania lekcji, jak i w tym, czego uczniowie dowiadują się o własnych możliwościach.

Bo sprawczości nie rozwijamy, opowiadając uczniom, że powinni być samodzielni i odpowiedzialni.

Rozwijamy ją, tworząc codzienne okazje do doświadczania samodzielności, wpływu i odpowiedzialności 💙

#KulturaMyślenia #SzkołaUczącaMyślenia #Sprawczość #Odpowiedzialność #Kompetencje4K #MyślenieKrytyczne

Czy uczniowie naprawdę przejmują odpowiedzialność za swoje uczenie się, czy tylko samodzielnie wykonują nasze polecenia? 😉

To pytanie bardzo często wraca podczas moich szkoleń z nauczycielami. Szczególnie wtedy, gdy rozmawiamy o sprawczości, samodzielności i pracy metodą projektu.

Bo przecież uczniowie mogą pracować w grupach, podejmować aktywności, przygotowywać prezentacje, realizować projekty, a nawet samodzielnie wybierać temat pracy. Tylko czy to oznacza, że rzeczywiście mają wpływ na własne uczenie się?

Niekoniecznie.

Możemy oddać uczniom wykonanie zadania, pozostawiając sobie wszystkie ważne decyzje dotyczące procesu.

To nauczyciel określa problem, wybiera sposób pracy, ustala kolejne kroki, podpowiada rozwiązania, kontroluje tempo i decyduje, kiedy zadanie zostało wykonane prawidłowo. Uczniowie mają być aktywni, ale ich samodzielność mieści się w bardzo wąskich granicach.

A przecież sprawczość rozwija się wtedy, gdy człowiek doświadcza, że jego decyzje mają znaczenie, że potrafi wpływać na przebieg wydarzeń, podejmować działania i mierzyć się z ich konsekwencjami.

Dlatego w metodyce Kultury Myślenia tak ważne jest dla nas świadome projektowanie środowiska, w którym uczniowie stopniowo przejmują coraz większą odpowiedzialność za własne uczenie się.

Nie chodzi o pozostawienie ich samych sobie ani o rezygnację z roli nauczyciela. Wręcz przeciwnie! Potrzebujemy bardzo uważnego nauczyciela, który potrafi zaprojektować odpowiednie warunki, zadbać o cele poznawcze, dobrać narzędzia myślowe i stworzyć przestrzeń do podejmowania samodzielnych decyzji.

To wolność w dobrze zaprojektowanych ramach.

W takich warunkach uczniowie mogą współdecydować o sposobie rozwiązania problemu, wybierać strategie działania, formułować pytania, poszukiwać informacji, sprawdzać własne hipotezy, oceniać skuteczność przyjętych rozwiązań i wprowadzać zmiany.

Mogą również popełniać błędy.

I to jest dla nas, dorosłych, często jedno z największych wyzwań. 😉

Bo kiedy widzimy, że grupa wybiera mało skuteczną strategię, traci czas albo zmierza w kierunku, którego sami byśmy nie wybrali, bardzo szybko pojawia się pokusa, żeby wkroczyć, poprawić, podpowiedzieć i uratować sytuację.

Tymczasem nie każda trudność wymaga natychmiastowej interwencji nauczyciela.

Czasami znacznie więcej wartości edukacyjnej przyniesie uczniom doświadczenie konsekwencji własnej decyzji, wspólne przeanalizowanie błędu i poszukanie innego rozwiązania.

Oczywiście w bezpiecznych warunkach i z odpowiednim wsparciem. Nie chodzi o celowe doprowadzanie uczniów do porażki, ale o to, żeby nie odbierać im wszystkich okazji do uczenia się na własnych doświadczeniach.

Właśnie dlatego tak duży potencjał w rozwijaniu sprawczości widzę w dobrze zaprojektowanej pracy metodą projektu.

Projekt może stać się przestrzenią, w której uczniowie nie tylko wykonują zadania, ale naprawdę współtworzą proces uczenia się. Rozpoznają problem, określają, czego potrzebują się dowiedzieć, planują działania, dzielą się odpowiedzialnością, podejmują decyzje i wspólnie oceniają efekty swojej pracy.

Ale może też wyglądać zupełnie inaczej. Nauczyciel przygotowuje szczegółową instrukcję, rozpisuje etapy, przydziela role, określa produkt końcowy i kontroluje każdy krok. Uczniowie realizują projekt, ale niewiele w nim przestrzeni na ich własną inicjatywę.

Ta sama metoda pracy może więc tworzyć zupełnie inne doświadczenia edukacyjne.

Ogromne znaczenie ma tutaj Kultura Myślenia, ponieważ pozwala nam świadomie budować warunki do samodzielnego rozumowania, podejmowania decyzji i refleksji.

Rutyny i narzędzia myślowe pomagają uczniom uporządkować własne myślenie, dostrzegać różne możliwości, analizować konsekwencje i uzasadniać wybory. Dzięki nim samodzielność nie musi oznaczać działania po omacku. Uczniowie otrzymują wsparcie poznawcze, które pozwala im coraz lepiej kierować własnym procesem uczenia się.

Równie ważny jest język nauczyciela. Zamiast od razu podawać rozwiązanie, możemy zapytać:

„Jakie możliwości bierzecie pod uwagę?”

„Na jakiej podstawie chcecie podjąć tę decyzję?”

„Co zrobicie, jeśli wasz pomysł nie zadziała?”

„Czego dowiedzieliście się dzięki tej próbie?”

„Co zmienilibyście, gdybyście zaczynali jeszcze raz?”

Takie pytania stopniowo przenoszą odpowiedzialność za myślenie i działanie z nauczyciela na uczniów.

Warto przy tym pamiętać, że sprawczość i odpowiedzialność wzajemnie się wzmacniają. Trudno oczekiwać odpowiedzialności za decyzje, których nie pozwalamy uczniom podejmować. Podobnie trudno rozwijać sprawczość, jeśli uczniowie nie mają okazji zobaczyć konsekwencji swoich wyborów i zastanowić się nad ich znaczeniem.

Bardzo lubię obserwować ten proces również podczas szkoleń nauczycieli w projekcie Szkoła Ucząca Myślenia Instytut Krytycznego Myślenia.

Kiedy zamiast szczegółowo prowadzić grupę przez każde zadanie, tworzymy przestrzeń do samodzielnego poszukiwania rozwiązań, dzieją się naprawdę ciekawe rzeczy. Pojawia się więcej dyskusji, różnych pomysłów, negocjowania znaczeń, ale też odpowiedzialności za wspólny efekt.

Dorośli doświadczają wówczas tego, co później chcemy zaproponować uczniom. I bardzo często odkrywają, jak wiele zależy od gotowości nauczyciela do oddania części kontroli.

Bo rozwijanie sprawczości wymaga nie tylko zmiany sposobu pracy ucznia, ale również zmiany sposobu myślenia nauczyciela o własnej roli.

Nie musimy być osobą, która zna i kontroluje każdy kolejny krok. Możemy być projektantami środowiska uczenia się, w którym uczniowie mają odpowiednie wsparcie, ale również realną przestrzeń do samodzielnego działania.

I może właśnie od tego warto zacząć planowanie kolejnej lekcji czy projektu.

Zamiast zastanawiać się wyłącznie, jakie zadania przygotować uczniom, zapytajmy siebie:

„Które decyzje w tym procesie naprawdę muszę podjąć ja, a które mogę z pełnym zaufaniem oddać uczniom?”

Odpowiedź może wiele zmienić. Zarówno w sposobie organizowania lekcji, jak i w tym, czego uczniowie dowiadują się o własnych możliwościach.

Bo sprawczości nie rozwijamy, opowiadając uczniom, że powinni być samodzielni i odpowiedzialni.

Rozwijamy ją, tworząc codzienne okazje do doświadczania samodzielności, wpływu i odpowiedzialności 💙

#KulturaMyślenia #SzkołaUczącaMyślenia #Sprawczość #Odpowiedzialność #Kompetencje4K #MyślenieKrytyczne

Udostępnij w social mediach