Instytut Krytycznego Myślenia – Rozwijamy kompetencję krytycznego myślenia w polskiej edukacji

Co zostaje z uczniem po rozmowie o hejcie?

myślenie krytyczne szkolenie

To pytanie wraca do wychowawców bardzo często. Czasem nie od razu, ale po kilku godzinach, dniach, czasem po spojrzeniu na klasę, która nagle zrobiła się cichsza niż zwykle. Bo po rozmowach o hejcie coś zawsze zostaje.

Czasem zostaje wstyd. Czasem napięcie, które nie znalazło ujścia. Czasem cisza – taka, która nie jest spokojem, tylko wycofaniem. A czasem przekonanie, że „lepiej się nie odzywać”, „lepiej nie mówić, co się naprawdę myśli”.

I to są momenty, które dla nauczyciela bywają szczególnie trudne. Bo rozmowa miała pomóc. Miała coś wyjaśnić, uporządkować, zatrzymać. A zamiast ulgi pojawia się pytanie: czy na pewno poszło w dobrą stronę?

Ale bywa też inaczej

Zdarza się jednak, że po takiej rozmowie zostaje coś zupełnie innego. Większe zrozumienie siebie. Zrozumienie drugiej strony. Ulga, że coś wreszcie zostało nazwane.
Albo pierwszy, bardzo nieśmiały krok do zmiany myślenia. Czasem uczeń po raz pierwszy widzi, że emocje można nazwać, a różnicę zdań da się wypowiedzieć bez ataku. Czasem po raz pierwszy czuje, że został wysłuchany, a nie oceniony. I to właśnie te momenty pokazują, że różnica nie polega na samym temacie rozmowy.

To nie temat robi różnicę, tylko sposób

Rozmowa o hejcie sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła. To, co robi prawdziwą różnicę, to sposób, w jaki została poprowadzona. Czy była przestrzeń na emocje, czy tylko na szybkie wnioski. Czy uczniowie mogli mówić z różnych perspektyw, czy tylko wysłuchać „właściwej wersji”. Czy pojawiło się porządkowanie myślenia, czy raczej presja, by szybko się określić.

To właśnie sposób prowadzenia rozmowy decyduje o tym, czy zostanie po niej napięcie, czy coś, co realnie wzmacnia.

Dlaczego profilaktyka to proces, a nie interwencja

Dlatego profilaktyka hejtu nie jest jednorazową interwencją. Nie jest „rozmową na temat”, którą można odhaczyć i zamknąć. To sposób pracy z klasą i ze szkolną społecznością, który:

  • buduje odpowiedzialność zamiast strachu,
  • wzmacnia relacje zamiast podziałów,
  • uczy myślenia zamiast reagowania impulsywnego.

To proces, w którym uczniowie stopniowo uczą się nazywać emocje, rozumieć różnice i brać odpowiedzialność za słowa. A nauczyciele zyskują ramy, które dają im poczucie bezpieczeństwa w prowadzeniu trudnych rozmów.

W materiale, który przygotowałyśmy razem z Janiną Chochłakiewicz, bardzo świadomie odchodzimy od straszenia i prostych recept. Nie proponujemy „gotowych odpowiedzi” ani schematów, które mają zadziałać zawsze i wszędzie.

Zamiast tego proponujemy proces. Taki, który jest bezpieczny dla uczniów.
I jednocześnie wspierający dla nauczycieli –  bo nie zostawia ich samych z odpowiedzialnością za bardzo trudne rozmowy.

Proces, który zakłada, że zmiana nie dzieje się w jednej rozmowie, ale w sposobie, w jaki te rozmowy są prowadzone na co dzień.

Co chcesz, żeby zostało?

Warto czasem zatrzymać się przy jednym pytaniu: co chcę, żeby zostało z uczniem po tej rozmowie?

Czy większy lęk przed odezwaniem się?
Czy raczej większa świadomość siebie i innych?
Czy przekonanie, że „lepiej się nie wychylać”?
Czy poczucie, że nawet trudne tematy można unieść w bezpiecznej rozmowie?

Jeśli zależy Ci na tym, żeby po rozmowach o hejcie zostawało coś wzmacniającego, a nie tylko napięcie – ten materiał powstał właśnie z tej potrzeby.

Dowiedz się więcej: https://strefamyslenia.instytutkrytycznegomyslenia.pl/

Scroll to Top